Kronika

W zdrowym ciele – zdrowy duch! Puszczykowo

W zdrowym ciele, zdrowy duch

 

30 lipca br. Wielkopolski Związek Inwalidów Narządu Ruchu przystąpił do realizacji zadania współfinansowanego przez Powiat Poznański pod nazwą „W zdrowym ciele, zdrowy duch”. Na pierwszy ogień wybrano siłownię.

Spacerując po terenach rekreacyjnych, w parkach czy nawet osiedlach coraz częściej widać zewnętrzne siłownie. Często brakuje nam odwagi by podejść i rozpocząć ćwiczenia bo boimy się jak będą na nas patrzeli inni, czy będziemy wiedzieć, do czego służą poszczególne urządzenia. Oswojenie tych wszystkich dziwnych urządzeń wziął sobie za cel Wielkopolski Związek Inwalidów Narządu Ruchu. Korzystając z gościny w Centrum Animacji Sportu w Puszczykowie przy ulicy Kościelnej 7 rozpoczęto tym samym realizację zadania „ W zdrowym ciele, zdrowy duch”. W sobotę wszystkich chętnych przywitała piękna, słoneczna pogoda. Gospodarze terenu przygotowali stoły, ławki i ognisko a przede wszystkim wspaniały teren rekreacyjny na którym znajdują się tory dla łyżworolkarzy, boiska do gry w boccię, no i przede wszystkim wspaniałą siłownię zewnętrzną. Tam, pod opieką wolontariuszy rozpoczęto treningi. I okazało się, że nie taki diabeł straszny jak go malują. Maszyny mają nalepki z opisem działania a ćwiczenia nie muszą polegać na biciu rekordów świata. Każdy ćwiczył tyle ile mógł i na sprzęcie jaki był dla niego dostosowany. Zakładając, że to przede wszystkim połączenie przyjemnego z pożytecznym ćwiczono z zapałem nie żartując sobie żartów i docinków. Kiedy po 4 godzinach nadszedł czas rozstania wszystkim było żal tym bardziej, że pod wodzą grupy zapaleńców i znawców bocci można było raczyć się i tą grą.

Zadania we wspaniały sposób pokazało, że nikt nie chce otrzymywać przysłowiowej ryby a chodzi o tą wędkę. Kiedy można spróbować ćwiczeń we własnym gronie nie obawiając się obcych spojrzeń, ćwiczyć na ile ma się ochotę a nie dla wyczynu sport może być świetną zabawą. Myślę, że teraz wszyscy uczestnicy spotkania w Puszczykowie chętniej będą oswajać metalowe maszyny na swoich osiedlach, w swoich parkach czy najbliższym otoczeniu. I o to chodziło, o przełamanie pierwszych lodów i nieśmiałości. Z resztą co tu dużo opowiadać – spójrzcie sami na wspaniałą zabawę dla zdrowia.

Błażej Friedrich